Logo ATOLOddział „ATOL”JKMW „Kotwica”

Rejsy

Rejsy morskie i stażowe – jacht Farurej (sezon 2026)

W sezonie 2026 odwiedzimy: Gotlandię, Rygę, Wyspy Alandzkie, Szwecję (w tym Kanał Göta), Kattegat oraz Bornholm.

Grafik rejsów 2026

Często zadawane pytania

Krótkie odpowiedzi przed zapisem — szczegóły zawsze w grafiku, regulaminie i u nas po kontakcie.

Czym właściwie pływamy?
Naszą dumą jest s/y Farurej – klasyczny, drewniany Opal IV. Nie używamy rolerów ani lazy jacków – stawiamy na klasyczne rozwiązania. Na pokładzie pracujemy z genuą, kliwrem, a na wybranych rejsach również ze spinakerem. Wszystko klarujemy ręcznie, co daje ogromną satysfakcję z rzetelnej, żeglarskiej roboty. Jeśli szukasz żeglarstwa w czystej formie – dobrze trafiłeś.
Jak się zapisać? Mam już wybrany termin.
Najprościej: kliknij „Zapisz się” bezpośrednio w tabeli rejsów powyżej – dane rejsu wskoczą do formularza same. Możesz też wejść bezpośrednio w formularz zapisów i wybrać wyprawę z listy.

Co dzieje się dalej?

  • Potwierdzenie: Po wysłaniu zgłoszenia, w ciągu kilku godzin otrzymasz od nas wiadomość e-mail ze szczegółami dotyczącymi płatności (zaliczki) oraz podstawowymi informacjami organizacyjnymi.
  • Miejsce na pokładzie: Twoja koja jest rezerwowana w momencie zaksięgowania wpłaty.
  • Przygotowania: Na krótko przed wypłynięciem zaczynamy wspólną organizację – kapitan kontaktuje się z załogą, aby dograć szczegóły spotkania, prowiantu i wspólnego planowania trasy.
Ile to kosztuje i co jest w cenie?
Cena widoczna w tabeli rejsów to stała opłata klubowa. Pokrywa ona:
  • Miejsce w koi (kojowe).
  • Opiekę doświadczonego kapitana.
  • Pełne ubezpieczenie morskie: NNW dla każdego uczestnika, OC Armatora oraz Jacht CASCO.
  • Opinię z rejsu: dokument honorowany przez PZŻ, potwierdzający staż morski niezbędny do zdobycia wyższych stopni żeglarskich.

Dodatkowe koszty (Kasa Jachtowa):

Na miejscu zrzucamy się na wspólną kasę jachtową, z której opłacamy jedzenie, paliwo oraz opłaty portowe. Rozliczamy to sprawiedliwie na koniec rejsu – niewykorzystane środki wracają do załogi. Kapitan jest zwolniony z wpłat do wspólnej kasy.

Jak działa składka jachtowa (jedzenie, paliwo, porty)?
To proste: jako klub nie dotykamy tych pieniędzy – to wyłączna domena załogi. Na początku rejsu robicie wspólną zrzutkę (do „koperty” lub przez aplikację typu Splitwise), z której opłacacie bieżące potrzeby: prowiant, paliwo do silnika oraz opłaty portowe (mariny).
  • Ile to kosztuje? Średnio należy liczyć ok. 60 zł za dzień rejsu.
  • Rozliczenie: Wszystko rozliczacie między sobą sprawiedliwie na koniec wyprawy – niewykorzystane środki wracają do Was.
  • Zasada morska: Kapitan jest tradycyjnie zwolniony z tej składki i pozostaje na utrzymaniu załogi.
Czy dostanę opinię z rejsu do patentu?
Jasne! Po każdym rejsie kapitan wystawia oficjalną opinię honorowaną przez PZŻ. To Twój dowód na wypływane godziny stażowe na wodach morskich i pływowych, niezbędny do egzaminu na wyższe stopnie.
Nie mam doświadczenia – czy dam radę?
Spokojnie, Farurej to jacht szkoleniowy. Większość naszych rejsów to wyprawy stażowe, gdzie wszystkiego nauczysz się w trakcie wacht. Jeśli masz wątpliwości, czy dany przelot nie jest zbyt wymagający (np. długa trasa pełnomorska), napisz do nas – podpowiemy, czy to dobry wybór na start.
Co zabrać na rejs?
Pakujemy się przede wszystkim z głową i... w miękkie torby! Na jachcie cenimy miejsce, dlatego najlepiej sprawdzają się torby podróżne, plecaki bez stelaża lub worki żeglarskie. Małe i średnie walizki też zmieścimy, ale te duże zostawiamy w domu.
  • Ciepłe warstwy: Nawet w lecie na Bałtyku bywa chłodno (polar, bielizna termo, czapka).
  • Ochrona przed wodą: Porządny sztormiak (kurtka i spodnie) oraz nieprzemakalne obuwie.
  • Buty na pokład: Z jasną, miękką podeszwą, która nie rysuje drewna.
  • Śpiwór: Na pokładzie każdy ma swoją koję, ale śpimy we własnych śpiworach.

Pełną, szczegółową listę rzeczy (od kremu z filtrem po latarkę czołową z czerwonym światłem) przygotowaliśmy tutaj:

Zobacz pełną listę

Czy jest zasięg i Wi-Fi?
Wi-Fi nie mamy i szczerze mówiąc – nie tęsknimy za nim. Zasięg GSM na Bałtyku jest całkiem niezły, ale na środku morza bywa z tym różnie. To idealna okazja, żeby na chwilę odłożyć telefon i patrzeć się w gwiazdy.